Wczytuję dane...
Autor: Jan Sztaudynger
Wydawnictwo: wydawnictwo literackie
"Miłość lubi półmroki, półśrodki i półkroki" – pisał poeta i satyryk, Jan Izydor Sztaudynger. A swymi króciutkimi, niedopowiedzianymi utworami erotycznymi i miłosnymi dowiódł prawdziwości tej tezy. Miłość i rządza pokochały fraszki, a fraszki odwzajemniły się tym samym. Powstał duet niezwykły, pełen namiętności, delikatności, żaru, smutku, radości, lekkości, rozkoszy, pikanterii, na przemian ciętego i figlarnego dowcipu, okraszony tu i ówdzie sugestywnymi rysunkami Mai Berezowskiej. Zebrane w tomie"Różowe piórka" fraszki erotyczne, to zaledwie fragment olbrzymiej, obejmującej niemal pięć tysięcy króciutkich utworów spuścizny Sztaudyngera.  Fragment przez samego autora raczej lekceważony. "Wszystkie inne fraszki piszę z rozmysłem, z rozwagą, przeważnie z zamysłem i z dystansem, a te nieprzyzwoitki  dopadają  mnie, gdzie chcą, wkręcają mi się natrętnie do ucha, dopędzają  mnie na przechadzce, budzą w łóżku i notuję je, przewidując, że ani nie ujrzą światła dziennego, ani nie przysporzą mi grosza zysku" – odpowiedział przed laty dziennikarce "Głosu Robotniczego" (nr 312/1960: H. Batorowicz  "Sztaudynger z mojej szufladki")  autor "piórek". 
Autor: Jan Sztaudynger
Data premiery: 2012-10-11
Strony: 432
Rodzaj: Książki
Okładka: Twarda
Format: 204x128x22
Polecamy